Stadion narodowy i “stadion” gminny

Jak informuje Polska Agencja Prasowa Najwyższa Izba Kontroli zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z organizacją na Stadionie Narodowym meczu o superpuchar w 2012 roku. Spotkanie nie odbyło się, co według Izby stwarzało ryzyko zapłaty 1,5 miliona złotych kary od Skarbu Państwa dla organizatora. […]  Opisywana przez NIK sytuacja dotyczy wypełnienia wymogów stawianych przez UEFA w związku z organizacją mistrzostw piłkarskich w 2012 roku. Jednocześnie Izba zwróciła uwagę, że… nie zostały dopełnione wymogi polskiego prawa.

W wyniku kontroli w ministerstwie sportu NIK – oprócz zawiadomienia do prokuratury – wniosła też o zapewnienie funkcjonowania skutecznego systemu nadzoru właścicielskiego nad spółkami celowymi, w stosunku do których uprawnienia ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa wykonuje Minister Sportu i Turystyki oraz większą dyscyplinę w przestrzeganiu procedur.

Pełny tekst wiadomości dostępny jest TUTAJ.

W kontraście do powyższej wiadomości warto zwrócić uwagę na doniesienia z lokalnej prasy dotyczące przejawów aktywności mieszkańców w organizowaniu sobie warunków do… odbywania meczów. I tak np. w Przeworsku dzieci ze względu na niedostateczne zainteresowanie miejskich radnych i urzędników utrzymaniem boisk same… utkały siatkę na bramki.

Dzieci, które właśnie rozpoczęły wakacje, pokazały, że ich boisko, tak bardzo zaniedbane, powinno być miejscem, które służy zabawie i rozwijaniu sportowych talentów, a nie fikcyjnym placem ze słupkami. Same uplotły siatkę, na którą przez długie lata nie było stać zarządzającego obiektem MOSiR-u.

Pełny tekst wiadomości dostępny jest TUTAJ.

Takich “stadionów” gminnych mamy w kraju mnóstwo, podobnie jak inicjatyw mieszkańców czekających na wsparcie ze strony urzędników i swoich przedstawicieli w radach, tak aby na poziomie sportu gminnego były realizowane potrzeby .